Orzeźwienie w chłodne dni

Patrząc na kuchnie od zaplecza, zawsze zastanawiałem się, jak to możliwe zmieścić tyle w niekiedy bardzo małej przestrzeni. Widziałem kiedyś kuchnię, która pomimo swojego małego metrażu była zarazem wielka i wydawała do 300 posiłków dziennie. Cała sztuka to odnaleźć się w rzeczywistości i znaleźć złoty środek na funkcjonowanie. Ustawienie wszystkich sprzętów, zagospodarowanie przestrzeni jest iście napoleońskim zadaniem. Ale kiedy wszystko jest na swoim miejscu cała reszta układa się w całość i funkcjonuje jak jeden równo oddychający organizm. Są też sprzęty, które pomimo swojej gastronomicznej przydatności cieszą też oko gościa cierpliwie oczekującego na swoje dane. Niewątpliwie tali sprzętem są lodziarki.

Jest jak najbardziej oczywistym to, że kruszarka do lodu w restauracji czy nawet w zwykłym barze w dzisiejszych czasach to podstawa. Nie wyobrażam sobie, że zaplecze kuchenne będzie wyposażone w kolejną zamrażarkę, (zajmującą ogromną ilość miejsca) w której będzie lud w tradycyjnych workach. Co innego porządna schludna i łatwa w obsłudze maszynka do lodu. W wielu restauracja widywałem takie „cacka”, i to nie gdzieś schowane w odmętach kulinarnego królestwa, ale na widoku, frontem do gościa. Pozwalają w szybki i wygodny sposób przygotować zmrożone drinki, koktajle czy kawy mrożone oraz nie zabierają cennego  miejsca na zapleczu. Tego typu urządzenie gastronomiczne to z pewnością ogromne udogodnienie w codziennej pracy barmana czy kawiarza.

Piękno i użyteczność

Faktem jest, że taka kruszarka nie jest tylko funkcjonalna, ale i ma swój niepowtarzalny styl. Kolor, wykończenie, kształt. Kojący dźwięk kapiącej wody niczym nad górskim strumykiem, sprawia, że aż chce się siedzieć i popijać zimnego drinka ze świeżo wydobytym lodem z kruszarki.

Inspirowane: Tanake.com.pl – wyposażenie gastronomii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *